Czy z ciemności może wyłonić się światło?
Libertalia narodziła się rzekomo pod koniec XVII wieku na Madagaskarze.
Możliwe, że z wyobraźni Daniela Defoe, autora Robinsona Crusoe. Bądź też z szaleństwa dwóch mężczyzn, którzy postanowili zerwać z duchem swoich czasów. Jednym z nich był francuski szlachcic Misson, drugim – włoski ksiądz Carracioli.
Oto historia pirackiej kolonii, wyśnionej utopii, której mieszkańcy, ludzie wszystkich ras, wyznań i przekonań, mieli być liberi – wolni.
Wspaniale zilustrowana i trzymająca do końca w napięciu opowieść o morskich rozbójnikach. A może po prostu buntownikach? Nie tylko dla miłośników morskich opowieści i przygód spod znaku płaszcza i szpady.
check_circle
check_circle
Komentarze (0)
Chwilowo nie możesz polubić tej opinii
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie wysłane
Twoje zgłoszenie nie może zostać wysłane